Worek pszenicy
Worek pszenicy (pewnie dla kur) i również spory - fasoli. Postanowiłem ugotować zupę fasolową. Pierwszy raz w życiu. Uznałem jednak, że z dodatkiem naszego boczku okaże się daniem znakomitym. Podczas naszych wędrówek nie gotowaliśmy zup - zbyt wiele z tym kłopotu. Teraz trafiła się świetna okazja. Napełniłem wodą drugi kociołek, wrzuciłem kilka garści fasoli. Potem siadłem za stołem i zapaliłem fajkę. Karol wrócił, zajrzał do obu garnków i pokiwał głową z aprobatą. - Za domem jest kurnik - poinformował. - Kury również. Aż dziwne, że nie znalazłem strzępków piór. Czyżby w okolicy nie było lisów i kujotów? Jest również stajenka. Farmer ma dwa konie i wóz. Pewnie pojechał na zakupy. - Zaprowadziłeś wierzchowce do stajni? Uśmiechnął się ironicznie. - A gdyby tak nagle zniknęły, podczas gdy my tu sobie gwarzymy? Wolę je mieć na oku. - Przez całą noc? - Będziemy spali w stajni, razem z końmi. A do tej zupy przydałby się kawałek boczku. Począł myszkować w szafce z prowiantami. - Chleb, mąka, kasza, fasola - wyliczał.
serwisautoryzowany chevrolet kraków Zabytki Tanie strony internetowe Przez furtkę .